Na ostatnią chwilę
Między różnymi spotkaniami w ciągu dnia Pawłowi i Ance udaje się wyrwać do salonu masażu na naukę dla dwojga. Jako pierwsza, żona ma masować męża. Pod kierunkiem instruktorki stara się wczuć w rolę. Jak jej idzie?
Trudne wyzwanie
- Aniu obserwuj, jak masuję Pawła. Nie za mocno, nie za lekko. Tak jakbyś głaskała kota, który w każdej chwili może jednak pokazać pazur. Podaj mi, proszę, swoje dłonie. Tak, zbliż się. Tak jest. Nie trać kontaktu z mężem. Powoli. Dobrze. Ze spokojem - padają instrukcje. - Może dodajmy nieco więcej finezji. Możesz sobie wyobrazić, że na przykład mieszasz ciasto na sernik - dodaje trenerka.
- Moja żona robi to łyżką - odzywa się Paweł.
- Właśnie. Ręcznie to ja wyrabiam tylko drożdżowe ciasto. Ale tak raczej brutalnie, więc nie polecam - tłumaczy się Strzelecka.
- To ja podziękuję za drożdżowe - uściśla prawnik dla własnego bezpieczeństwa.
- To może zmienimy koncepcję i zaczniemy od stóp? - wychodzi z nową inicjatywą masażystka wobec mało romantycznych skojarzeń pary. - Stopy to bardzo intymna część ciała - tłumaczy.
- Stopy? - dziwi się Paweł.
- Proszę złapać męża delikatnie, ale stanowczo za duży palec - mówi instruktorka.
- Ale ostrzegam, ja mam łaskotki - informuje Strzelecki.
Pokaz sztuki masażu kończy się nie jedną, ale dwiema katastrofami. Czy Anka i Paweł wrócą na lekcje i rzeczywiście urozmaici to ich życie intymne?
„Przyjaciółki” - sezon 25, zobacz odcinek 295:
„Przyjaciółki” w czwartek o godz. 21:15 w Polsacie.