Nieudane mediacje
To, co miało być okazją do pojednania, niespodziewanie przeradza się w zaciętą kłótnię.
- Skąd biedne dziecko mogło wiedzieć, że mama trzyma w domu niebezpieczne substancje? - stwierdza Dorota.
- Wiesz co, myślę, że przesadzasz. Zresztą jak zawsze. Bo niby skąd miała mieć wiedzę o ewentualnej alergii na hennę?- odbija atak Inga.
- No właśnie, tak jak mówię, do Marysi nie mam żadnych pretensji, jedynie o to, że miała dostęp do takich substancji. Dzięki Bogu Inga nie ma pozwolenia na broń - drwi Dorota.
- Nie no, to już jest bezczelność, naprawdę! To już jest, to już jest zupełnie inny kaliber! - odpowiada wściekła Inga. - Sorry dziewczyny, ale nie mam zamiaru tego po raz kolejny wysłuchiwać - mówi i chce wyjść.
- Świetnie. To może ja mam cię przeprosić, że prawie mi dziecko zabiłaś? - pyta zirytowana sąsiadka.
- Czy ty w ogóle słyszysz, co ty mówisz? Nie no, patrzcie, trafiła nam się matka roku, naprawdę - wykrzykuje Inga. - A kto ratował Mirandkę, kiedy rozpaczała, jak ją tutaj przywiozłaś, jak ci nie wyszło ze Sławkiem? Mieszkałaś w moim mieszkaniu i przez długi czas nas wszystkie okłamywałaś, bo nie byłaś w stanie przyznać się do porażki - kontynuuje.
- Wiesz co, trzymałam się ciebie, bo widziałam, jak rozpaczliwie potrzebujesz wsparcia, rozpaczliwie - odpiera słowa przyjaciółki Dorota.
- Ale na pewno nie szukałabym go u narcystycznej, zapatrzonej w siebie egoistki. A tak naprawdę w ten sposób tylko leczy własne kompleksy! - podsumowuje Inga.
Zobacz przedpremierowo fragment odcinka serialu „Przyjaciółki”:
Co na to reszta pań?
Jak Dorota reaguje na mocne słowa wypowiedziane przez Ingę? Czy Inga opanuje swoją irytację i spokojnie porozmawia z przyjaciółką? Jak zachowają się Patrycją z Anką w sytuacji otwartego konfliktu kobiet?
„Przyjaciółki” - sezon 25, zobacz odcinek 295:
„Przyjaciółki” w czwartek o godz. 21:15 w Polsacie.