2025-04-05

„Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf” - odcinek 5: Rozgrywki

Wspólnie można robić wiele rzeczy, także tworzyć skecze, żeby publiczność miała powody do radości. I tak się dzieje już po raz kolejny w sobotni wieczór, a świadkami tego są widzowie Polsatu. Gospodarze programu nie są jednak sami. Na gościnnych występach wspierają ich bowiem Zdolni i Skromni oraz Kabaret Czwarta Fala. Tematyka żartów w piątym odcinku jest tak bogata, jak życie, to nie tylko polityka i sport. „Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf” w sobotę od godz. 19:55 w Polsacie.

Święto dla kibiców

Trwa kolejna impreza w kulisach, czym zaskoczona jest Olga Łasak. Jednak Piotr Gumulec wyjaśnia, że powód jest naprawdę wyjątkowy. Polscy piłkarze wygrali dwa mecze z rzędu. W dodatku upokorzyli Litwę i zmiażdżyli Maltę. Taki wyczyn nie zdarza się zbyt często.

Zdolni i Skromni: „Postanowienia”

Wiosna przyszła, cieplej się zrobiło, to i dobry czas, żeby mąż pojechał na ryby. Szczególnie że z wizytą zapowiedziała się teściowa. Jednak żona nie jest zbytnio szczęśliwa z tego powodu i nie chce uprać kurtki. Gdy znajduje w kieszeni listę postanowień noworocznych męża, okazuje się, że niewiele z nich udaje się realizować. A co z jej pomysłami na zmiany na lepsze w Nowym Roku? Też bywa z tym różnie. Pod koniec listy spisanej przez małżonka znajdują się takie punkty, że w końcu „flądra łapie haczyk”...

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez KABARET NA ŻYWO (@kabaretnazywopolsat)

Chyba Czesuaf: „Końcówka Andrzeja - Bążur”

Takiego spotkania to na pewno nikt się nie spodziewał, tym bardziej Andrzej. I Agata jest mocno zaskoczona, gdy w Pałacu Prezydenckim zjawia się Rafał. Gość przyszedł i to nie sam, bo chce się rozejrzeć po mieszkaniu, gdzie zamierza się przecież wprowadzić w sierpniu. Przyszedł zresztą nie sam, tylko z fachowcem od remontów, bo przecież konieczne będą zmiany. Gdyby tego jeszcze było mało, to zjawia się Donald. Idealnie trafił z miejscem, gdzie będzie można spotkać Rafała. Przy okazji okazuje się, że remontowiec to nie będzie głosował na Sławka. I jak tu go przekonać, żeby wybrał inaczej?

Kabaret Czwarta Fala: „Leczenie bezpłodności na NFZ”

Małżeństwo od dłuższego czasu stara się o dziecko, ale na razie bez skutku. Chcą leczyć się na bezpłodność, ale na NFZ, bo przecież płacą składki. Ich terapią zajmie się pielęgniarka, bo wszyscy lekarze odsypiają przed wizytami prywatnymi. Okazuje się, że problem jest naprawdę poważny. Mimo wielu sugerowanych sposobów zmian w pożyciu chyba nic z tego nie będzie. Na koniec propozycja wydaje się, że nie do odrzucenia. A jednak. Mąż decyduje, że będą leczyć się prywatnie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez KABARET NA ŻYWO (@kabaretnazywopolsat)

Chyba Czesuaf: „Mecz”

Nie ma to jak wielkie emocje na trybunach wśród piłkarskich kibiców. Trwa spotkanie sześciolatków, na którym zjawili się oczywiście rodzice. Gniazdowy nie żałuje „miłych słów” sędziemu. A gdy zjawili się nowi, to trzeba zrzucić się na klub kibica i nie tylko. Każdy z maluchów może zostać wybitnym piłkarzem, w co oczywiście wierzą tatusiowie oraz mamusie. I dlatego wiernie kibicują. A po co właściwie te mecze?

Sąsiedzi (Kabaret Małżeński & Chyba): „Nauczyciele”

Nauczyciele nie mają lekko, bo braki w kadrze, a zajęć, co niemiara. A gdy jeszcze trafi się uczeń, który daje się im we znaki, to mają naprawdę poważny problem. Szczególnie że Maciuś to syn Kwasigrocha, właściciela hurtowni pieczarek i proszków do prania. W jego firmie pracuje prawie całe miasteczko, więc ma poważną „kartę przetargową”, gdy chce zafundować szkolną wycieczkę.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez KABARET NA ŻYWO (@kabaretnazywopolsat)

Chyba Czesuaf: „Szpital - kandydaci”

Szpital polowy, a w nim kandydaci na prezydenta. Przyjechali na przeszkolenie wojskowe, żeby tym sposobem trochę więcej głosów. Aż trafili w to wyjątkowe miejsce. Karol Nawrocki i Tadeusz Batyr, niby jeden, a w dwóch osobach, to dopiero ciekawy przypadek. Rafał Trzaskowski ma trochę uwag do szpitalnego wyposażenia. Szymon Hołownia zamknął się w łazience i płacze. A Sławomir Mentzen nie tylko nie chce za bardzo rozmawiać z pielęgniarkami, ale za to ma fakturę do zapłacenia. Na moment zjawia się nawet sam prezydent Andrzej Duda. Dobrze, że na poligon wpada kolega Karola, który przywiózł panie do towarzystwa. Personel szpitala ma teraz wielki problem. Jak odróżnić oraz rozdzielić polityków i prostytutki?

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez KABARET NA ŻYWO (@kabaretnazywopolsat)

Chyba Czesuaf: „Koncert życzeń i zażaleń”

Zażaleń to naprawdę nie brakuje. Płyną nie tylko z Polski, ale z całego świata. Z siedziby telewizji publicznej na Woronicza, z Grenlandii, ze Stanów Zjednoczonych. A i polska branża filmowa też ma coś do powiedzenia. Ostatnie zażalenie jest za to piłkarskie i muzyczne.

Chyba Czesuaf: „Bo mój chłopiec słabo kopie”

Żona jednego z polskich piłkarzy śpiewająco przyznaje, że jej małżonek, wraz z kolegami, nie prezentuje się zbyt dobrze. Bolą ją nie tylko zęby...

Chyba Czesuaf: „Stadnina”

Reporterka telewizyjna rozmawia z dyrektorem stadniny w Kowadłach. Ma on bardzo duże kompetencje, które sprawiają, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jego kluczową decyzją było wprowadzenie hobby horsingu. To wyjątkowa forma jeździectwa. Na szczególną uwagę zasługuje choćby klacz Olga. Inne egzemplarze w stadninie też budzą ciekawość. Przed kamerę trafia też stajenny, który może pochwalić się dużym doświadczeniem przy pracy z końmi. Ech, te „cuda na kiju”.

Kabaret Czesuaf i goście: „Nekrologi”

Nie ma to jak promocja, więc starszy pan postanowił powiesić już swój nekrolog, bo i tak, wcześniej czy później, będzie na to odpowiedni czas. Spotyka znajomego, który mu w tym pomaga. Rozmowa jest okazją do wspomnień sprzed lat, a pomaga w tym także lektura innych klepsydr. Emeryci potrafią przy okazji rozpoznać i przegonić flippera. I łączyć się w bólu z żoną, która... prawie straciła męża.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez KABARET NA ŻYWO (@kabaretnazywopolsat)

Chyba Czesuaf: „Ale jaja”

Artyści na finał na doskonale znaną melodię wyśpiewali piosenkę o tym, że jaj brakuje. I to nie tych, co potrafią nas rozbawić, ale kurzych i to w Stanach Zjednoczonych. Nie tylko Donald ma tam problem.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez KABARET NA ŻYWO (@kabaretnazywopolsat)

„Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf” - zobacz odcinek 5:

Kabaret na żywo. Chyba Czesuaf w sobotę od godz. 19:55 w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat